Wywiad z Filipem Jesionowskim i Antonim Modlińskim uczniami Polskiej Szkoły Sobotniej w Bradford

Wywiad z Filipem Jesionowskim i Antonim Modlińskim uczniami Polskiej Szkoły Sobotniej w Bradford

Wywiad z Filipem Jesionowskim i Antonim Modlińskim uczniami Polskiej Szkoły Sobotniej w Bradford

Możliwość komentowania Wywiad z Filipem Jesionowskim i Antonim Modlińskim uczniami Polskiej Szkoły Sobotniej w Bradford została wyłączona

Spotykamy się w atmosferze obchodów związanych z setną rocznicą odzyskania niepodległości, która obchodzona była w sposób niezwykle podniosły i uroczysty nie tylko w Polsce ale również na całym świecie. Nie inaczej było Wielkiej Brytanii, gdzie w samym jej sercu w Londynie, w jednej z najbardziej prestiżowych sal koncertowych świata Royal Albert Hall miał miejsce przepiękny koncert zatytułowany „Sto lat”. Gospodarzem tego wydarzenia była Grażyna Torbicka a na scenie przed kilkutysięczną publicznością wystąpiły rodzime gwiazdy wielkiego formatu. I między tymi znamienitymi nazwiskami, na tej niezwykłej scenie chór Polskiej Macierzy Szkolnej złożony ze 130 uczniów polskich szkół sobotnich a wśród nich uczniowie naszej szkoły Filip i Antoni. Ale zacznijmy od początku:

– Powiedzcie proszę, w jaki sposób znaleźliście się w chorze uczniów polskich szkół sobotnich?

Filip: Znaleźliśmy się w tym chórze, biorąc udział w przesłuchaniu przed dyrygentem panem Romanem.

– Jak wyglądało przesłuchanie? Wiem, że było dość nietypowe. Opowiedzcie o tym.

Antoni: Było trudno, bo przesłuchanie było na skajpie. Pan Roman grał na pianinie, były problemy z dźwiękiem i z widocznością, bo jedna z kamer nie działała, wiec my nie mogliśmy widzieć p. Romana co potęgowało stres związany z przesłuchaniem.

– Ile osób z polskiej szkoły wzięło udział w przesłuchaniu?

Filip: Z naszej szkoły brało udział trzy osoby w przesłuchaniu.

Antoni: Ale do chóru dostaliśmy się tylko ja i Filip.

– Jak wyglądały przygotowania do koncertu?

Antoni: Próby odbywały się regularnie w Londynie w POSK-u. Większość prób była na scenie w teatrze klubu. Byliśmy podzieleni na trzy glosy i każdy glos ćwiczył osobno. Na koniec próby spotykaliśmy się w komplecie i ćwiczyliśmy razem.

– Jaki repertuar zaprezentowaliście podczas koncertu?

Filip: Zaprezentowaliśmy medley czterech piosenek patriotycznych . Pierwsza była radosna „Ucz się polskiego”. Druga to „Jak długo w sercach naszych” następna „Płynie Wisła płynie” i „Myślimy o Polsce”.

 – Jak wyglądał dzień 11 listopada po przybyciu do Londynu?

Antoni: przyjechaliśmy około 11-ej. Atmosfera była tego dnia wyjątkowa w całym Londynie, bo to dla wielu Europejczyków bardzo ważny dzień. Po przybyciu do RAH spotkaliśmy się z resztą  chóru , odbyła się próba dźwięku, podczas której widzieliśmy min. Edytę Górniak, Annę Marię Jopek i wielu innych. Wtedy też zobaczyliśmy salę po raz pierwszy. Mieliśmy przydzielone miejsca tam, gdzie wszystkie chóry.

– Jak czuliście się wchodząc po raz pierwszy do sali koncertowej RAH-u?

Filip: Strachu nie było, bo już bywałem w innych dużych salach.

Antoni: Jak próby się zaczynały w kwietniu, to nie docierała do nas jeszcze ta powaga sytuacji. Ale podczas ostatnich prób czuliśmy, że  to się zbliża i wtedy już była trema.

– Nadchodzi ten moment. Grażyna Torbicka wywołuje Was na scenę. Co myśli młody chłopak, stając na scenie Royal Albert Hall i widząc przed sobą tyle tysięcy ludzi?

Filip: Jak stałem na scenie, nie widziałem publiczności bo byłem oświetlony przez światła, które padały na scenę. Widziałem tylko parę osób tak naprawdę.

Antoni: Ja stałem w ostatnim rzędzie po lewej stronie i nie byłem aż tak oświetlony, wiec widziałem publiczność.

Filip: A ja stałem w czwartym rzędzie.

Antoni: Za kulisami były wielkie gwiazdy polskiej muzyki, to tez wpłynęło na tremę. Ja się tylko balem, żeby czegoś nie spaprać (śmiech)

Filip: Żeby się nie pomylić.

– Tyle prób, wyjazdów, przygotowań? Tęsknicie trochę za tym wszystkim?

Filip: Trochę tak

Antoni: Brakuje mi wyjazdów do Londynu szczególnie dlatego, że  nad POSKiem lata dużo samolotów a ja bardzo interesuję się lotnictwem.

Filip: Tak, ogromne samoloty latały nam nad głowami.

– Czy macie jakieś plany artystyczne na przyszłość? Udział w kolejnych koncertach, konkursach?

Filip: Gram dobrze na skrzypcach, więc chciałbym grać na scenie dla publiczności. Chciałabym tez grać w orkiestrze i śpiewać w chórze, występować podczas takich wielkich koncertów.

Antoni: Ja nie widzę siebie jako ikona muzyki, mogę pograć na pianinie w domu, ale nie dla publiczności. Na pewno spróbuje się dostać do konkursu recytatorskiego „Wierszowisko”. Chciałbym otrzymać choćby jakieś wyróżnienie.

Filip zatem Tobie życzę, abyś kiedyś na scenie Royal Albert Hall dal najpiękniejszy koncert skrzypcowy a Tobie Antoni abyś realizował się w tym, co kochasz najbardziej.

 

Bardzo Wam dziękuję za spotkanie, za emocje, których nam dostarczyliście. Dzięki Wam byliśmy w samym sercu tych niezwykłych wydarzeń.

Wasza postawa podczas prób i występu była adekwatna do sytuacji, w której się znaleźliście.  

Antoni: Chciałbym jeszcze dodać, że życzę każdemu, żeby miał możliwość wzięcia udziału w takim wydarzeniu. Stanąć na takiej scenie, widzieć polskie flagi, słyszeć polski hymn w samym środku Londynu. To przynosi taka……dumę.

 

 

Tu możesz wyszukać wszystkie interesujące Cię informacje dotyczące szkoły, uczniów, nauczycieli. Znaleźć dokumenty, rozporządzenia oraz uchwały zarządu szkoły

Social Media

Zapraszamy na nasz profil na Facebook-u. Polub nas, a będziesz na bieżąco ze wszystkimi informacjami.

Newsletter

Zapisz się już dziś i bądź na bieżąco z informacjami. Już nie zapomnisz o zajęciach, pracy domowej swojego dziecka...

Back to Top